Bibliotekarki w Miłomłynie chcą ocalić przeszłość Miłomłyna

Napisane przez  Niedziela, 12 lipiec 2015 09:57

W Miłomłynie nie ma muzeum, w którym można by gromadzić zdjęcia, dokumenty czy zabytki ruchome związane z historią naszego miasta. Przez pewien czas w krużgankach kościoła urządzona była sala pamięci, której zbiory były istotne, ale raczej symboliczne. Burmistrz Stanisław Siwkowski przy wsparciu dr Wiesława Skrobota zadbał, by wystawa była poprawiona i prezentowana w MGOK, a później Urzędzie Miasta i Gminy Miłomłyn. Obecnie w Miłomłynie mamy dwie instytucje kultury, które mogłyby zadbać o kulturowe dziedzictwo Miłomłyna. Są to biblioteka i dom kultury. Na przeciw tej potrzebie pierwsze wyszły panie bibliotekarki. Od jakiegoś już czasu zbierają wszystko, co związane z historią Miłomłyna. Bibliotekę można znaleźć na facebooku - tutaj. Oto apel naszych pań bibliotekarek:

 

Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Miłomłynie zwraca się z prośbą do Mieszkańców o pomoc w ocaleniu przeszłości Miłomłyna i okolic.

 

Interesują nas fotografie, dokumenty, artykuły codziennego użytku, które mają wartość historyczną. Prosimy też o ustne relacje opisujące wydarzenia z przeszłości - przed i po 1945 roku.

Pragniemy stworzyć niepowtarzalną kolekcję, która będzie podstawą do zorganizowania wystawy dotyczącej Miasta i Gminy Miłomłyn, a przyszłym pokoleniom będzie służyła jako świadectwo naszych czasów.

Jeśli posiadają Państwo stare zdjęcia, dokumenty, artykuły gospodarcze, szkolne itp.dotyczącej naszej gminy prosimy o kontakt z biblioteką. Materiały po skopiowaniu i sfotografowaniu zostaną zwrócone właścicielom.

Dodatkowe informacje uzyskają Państwo w Bibliotece.

 

Kontakt telefoniczny z biblioteką - 89 647 31 99

Czytany 1255 razy Ostatnio zmieniany Niedziela, 12 lipiec 2015 10:34

Komentarze   

+1 #9 Kaśka 2015-07-14 19:54
A co z osobami, które dłużej pracują? Np. kończą pracę po 17 a z rana nie mogą skorzystać z oferty biblioteki? Wystarczy sprawdzić, jakie dobre praktyki stosują inne gminne czy miejsko-gminne biblioteki publiczne. Normą jest czas pracy bibliotek do godziny 18. Może nie codziennie, ale przy dwóch pracownikach, te trzy dni w tygodniu, nie byłoby problemem. Bo po co mają się nakładać obecności dwóch pracowników w ciągu dnia, skoro z pożytkiem dla wszystkich i w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem, pracownik może być przez kilka godzin sam, co zwiększy dostępność oferty. Tym bardziej, jeśli głównymi odbiorcami działań biblioteki są dzieci i młodzież. Oferta do godziny 17, czy w przypadku większości dni do 16 to krótko.
Cytować
+1 #8 mieszkaniec 2015-07-14 07:32
Zygfrydo czy Zygfrydzie, mnie mozesz nienawidzic (ale nie "nie nawidzic"). Chociaz, po co masz zatruwac sobie swoje cenne samopoczucie? Ale Milomlyn kochaj! Ja kocham. To "moje" ukochane miejsce na Ziemii. I z sympata podchodze do wszystkich mieszkancow, ktorych brzydzi kolesiostwo i uklady. Tego nie zdzierze.
Cytować
0 #7 mieszkaniec 2015-07-14 05:22
Drodzy panstwo. Ciesze sie, ze mamy podobne spostrzezenia, co do tego, co dzieje sie w Milomlynie. Na przykladzie biblioteki-rzeczywiscie, tu sie nie "oplaca" angazowac. Nie warto ksztalcic sie, konczyc studiow, bo i tak o wszystkim zadecyduja powiazania rodzinne (w ktore nie nalezy wnikac!).
Mysle, ze werbalizujac poglady wielu mieszkancow Miasta i Gminy Milomlyn na funkcjonowanie i dzialania biblioteki, zachece do dyskusji takze "na zywo".
Cytować
0 #6 Zygfryda 2015-07-13 21:03
Nie nawidze Miłomłyna i takich mieszkańców jak ten piszacy!Miłomłyn to jedna wielka wiocha w której nie warto nic robić i w nic się angażować bo i tak zostanie to skrytykowane i niedocenione!!!A mieszkaniec niech nie wnika w powiazania rodzinne bo cały urząd to jedna wielka klika rodzinna!Także do roboty w urzędzie jeszcze kilka wolnych pań jest masz szanse!
Cytować
0 #5 M. Pierzchała 2015-07-13 20:19
Do mieszkańca: Zachęcam do zapoznania się z tym, co należy do zadań biblioteki, a co ona oferuje swoim czytelnikom, bo chyba nie do końca jest pan zorientowany. Dla informacji, akcja z dokumentami historycznymi / i kilka innych/ trwa od grudnia ubiegłego roku, więc nie uważam naszej pracy za pseudoaktywność.
Rozumiem, że pan za swoją pracę nie bierze pensji / ewenement w skali gminy - pomnik się należy/.
Szkoda tylko, że zgrywa pan bohatera chowając się za plecami Internetu.
Kończąc dyskusję / szkoda mojego czasu / zapraszam Pana do skorzystania z oferty naszej placówki.
Do zobaczenia w bibliotece.
Cytować
0 #4 MaX 2015-07-13 10:10
Marudzenie, jest aktywność z której można się cieszyć więc się cieszmy
Cytować
+1 #3 mieszkaniec 2015-07-13 08:51
A dlaczego to ktos mialby "cos" organizowac, jesli to pani bierze za to pensje kazdego miesiaca? To po pierwsze. Po drugie-co zmienia moje dane? To, ze pani sie podpisuje, to nie odwaga, tylko obrona.
Rozumiem, ze mozna czuc sie malo bezpiecznie na takim "stanowisku", bez jakiegokolwiek wyksztalcenia kierunkowego. Bo jak to jest, ze ktos bez kwalifikacji, potwierdzonych ODPOWIEDNIM WYKSZTALCENIEM, pracuje jako "bibliotekarz"?
Chyba, ze o czyms nie wiemy? Moze jakies studia w tym kierunku? Moze w ogole studia wyzsze? Bo w gminie jest pewnie troche humanistow po studiach, dla ktorych roczne studia podyplomowe i podjecie pracy, byloby mozliwe.Bo to kpina, zeby w dzisiejszych czasach, bez studiow wyzszych, w placowce kulturalno-oswiatowej administracji publicznej.
Cytować
0 #2 Małgorzata Pierzchała 2015-07-13 07:24
Proponuję, żeby " mieszkaniec' wykazał się odwagą i ujawnił swoje dane. Przypuszczam, że nie ma pojęcia o działalności biblioteki a jego kontakty z biblioteką ograniczają się tylko do złośliwych komentarzy. Zapraszam też Go do współpracy. Niech najpierw sam wykaże się aktywnością i coś zorganizuje, a dopiero potem krytykuje innych.
Kolejny raz potwierdzają się słowa, że " w Miłomłynie jak ktoś chce zrobić coś więcej, to od razu podcina mu się skrzydła...". I na koniec odrobina złośliwości w stronę "mieszkańca" i jemu podobnych: jak ktoś nie korzysta z usług biblioteki to niech swoje "mądrości" zachowa dla siebie.
Pozdrawiam wszystkich, którzy mimo takich komentarzy są przychylni bibliotece i wspierają nasze działania.
Małgorzata Pierzchała - bibliotekarz M-GBP w Miłomłynie
Cytować
+1 #1 mieszkaniec 2015-07-12 18:53
Mam nadzieje, ze nie okaza sie te dzialania, byc pseudoaktywnoscia tylko dlatego, ze o niklej dotychczasowej aktywnosci i powatpiewaniu w potrzebe zatrudniania dwoch, tak blisko spokrewnionych pracownikow biblioteki, zaczyna sie robic tu i tam coraz glosniej. Oby nie.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

O nas

Portal Miłomłyn24.pl - pozytywna strona miasta powstał dzięki wspólnemu wysiłkowi osób dla których Miłomłyn jest wyjątkowo ważnym miejscem. Portal jest niezależny i w zamyśle ma być budowany przez wszystkich mieszkańców miasta i gminy Miłomłyn. Jeżeli dzieje się wokół was coś ciekawego albo niepokojącego zróbcie zdjęcie, napiszcie artykuł i prześlijcie na nasz adres e-mail: redakcja@milomlyn24.pl Każdy problem jest ważny i to od was zależy czy zostanie zauważony i rozwiązany. Zachęcamy do ustawienia strony Milomlyn24.pl jako strony startowej w waszych przeglądarkach ponieważ: "Nic o nas bez nas!"

Goraca Linia

...
Jesteś tutaj: Strona Główna Aktualności Kultura Bibliotekarki w Miłomłynie chcą ocalić przeszłość Miłomłyna